wtorek, 19 sierpnia 2014

RAJD NIEMIEC 2014 Z ROBERTEM KUBICĄ - filmowa zapowiedź


Już w nadchodzący weekend na kibiców Roberta Kubicy czekają wielkie emocje. Polski kierowca wraz z pilotem Maćkiem Szczepaniakiem wystartuje w asfaltowej eliminacji tegorocznych Rajdowych Mistrzostw Świata - Rajdzie Niemiec. 

Zapraszam do obejrzenia naszej filmowej zapowiedzi.




Tegoroczny Rajd Niemiec to 18 odcinków specjalnych rozgrywanych na dystansie 326 km.


21 sierpnia - Czwartek,
godz. 09:00 - Shakedown Konz (4,60 km)
godz. 20:30 - Oficjalny start

22 sierpnia - Piątek,
godz. 08:38 - OS 1 Sauertal 1 (14,14 km)
godz. 09:56 - OS 2 Waxweiler 1 (16,40 km)
godz. 11:19 - OS 3 Mosseland 1 (21,02 km)
godz. 12:34 - Serwis
godz. 14:42 - OS 4 Sauertal 2 (14,14 km)
godz. 16:00 - OS 5 Waxweiler 2 (16,40 km)
godz. 17:23 - OS 6 Moselland 2 (21,20 km)
godz. 18:38 - Serwis

23 sierpnia- Sobota,
godz. 07:38 - OS 7 Stein & Wein 1 (17,53 km)
godz. 08:38 - OS 8 Peterberg 1 (11,08 km)
godz. 09:51 - OS 9 Arena Panzerplatte 1 (3,31 km)
godz. 10:06 - OS 10 Panzerplatte Lang 1 (42,23 km)
godz. 13:15 - Serwis
godz. 14:31 - OS 11 Stein & Wein 2 (17,53 km)
godz. 15:31 - OS 12 Peterberg 2 (11,08 km)
godz. 16:44 - OS 13 Arena Panzerplatte 2 (3,31 km)
godz. 16:59 - OS 14 Panzerplatte Lang 2 (42,23 km)
godz. 19:29 - Serwis

24 sierpnia - Niedziela,
godz. 07:28 - OS 15 Dhrontal 1 (18,03 km)
godz. 08:04 - OS 16 Grafschaft 1 (19,27 km)
godz. 10:55 - OS 17 Dhrontal 2 (18,03 km)
godz. 12:08 - OS 18 Grafschaft 2 (Power Stage) (19,27 km)

Galeria zdjęć z przygotowań do rajdu:




środa, 13 sierpnia 2014

Robert Kubica o współpracy z M-Sportem





Czyżby drogi Roberta Kubicy i jego obecnego zespołu rajdowego miały się rozejść po zakończeniu tego sezonu ? To pytanie wydaje się być aktualne zważywszy na to co ostatnio powiedział krakowianin. Polski kierowca  jest związany z M-Sportem od ośmiu miesięcy. Wcześniej Kubica współpracował z zespołem Citroena. Jeździł modelem DS3 RRC. Początkowo miał sporo problemów z opanowaniem francuskiego samochodu, ale ostatecznie wywalczył w sezonie 2013 rajdowe mistrzostwo świata w kategorii WRC 2. Na początku tego roku wydawało się, że po przesiadce do Forda Fiesty RS WRC Robert będzie błyszczał również w najbardziej prestiżowej klasie. Najpierw zwyciężył w zaliczanym do mistrzostw Europy Rajdzie Jänner, a w otwierającym sezon Rajdzie Monte Carlo sensacyjnie wygrał dwa pierwsze odcinki specjalne.

Niestety, szybko okazało się, że tak pięknie nie będzie. Jeszcze w Monako nasz kierowca miał wypadek i musiał wycofać się z zawodów. Kolejne miesiące pokazały, że sukcesem jest dla niego już samo dojechanie do mety. W ośmiu tegorocznych rajdach mistrzostw świata Kubica kilkanaście razy wypadał z trasy. Punkty zdobył w tylko dwóch imprezach. Dodatkowo gorsza niż obiecywano okazała się sytuacja w zespole serwisującym rajdówkę Roberta.


– W przeszłości czerpałem dużo przyjemności ze współpracy z angielskimi zespołami, więc kiedy ponownie otrzymałem taką możliwość, moje oczekiwania były spore. Niestety, przekonałem się, że podejście angielskich ekip do rajdów jest inne niż w wyścigach. Przykro mi, że moje początkowe podekscytowanie tak szybko minęło. Nadal uważam, że angielskie zespoły są najlepsze, jeśli chodzi o metody pracy, ale niektóre rzeczy w mojej poprzedniej ekipie podobały mi się bardziej. Jakie? Wolałbym zachować szczegóły dla siebie – powiedział cytowany przez portugalski portal motoryzacyjny Kubica.

 Roberta z pewnością mogą irytować nierozwiązane od kilku miesięcy problemy taki jak ten z płynną zmianą biegów w jego rajdówce, jak też wynikający z ograniczonego budżetu brak intensywnej pracy nad rozwojem samochodu, który jest wyraźnie wolniejszy od maszyn walczących o zwycięstwa. Oddany całkowicie swojemu zajęciu Robert chciałby też pewnie równie mocnego zaangażowania ze strony mechaników, inżynierów i menedżerów w M-Sporcie na każdym etapie rajdu.

– Jeśli chodzi o przyszły rok, to zostało jeszcze sporo czasu. Na razie ten obecny jest bardzo trudny, więc zobaczymy. Jeśli zostanę w rajdach, kolejny sezon będzie o wiele lepszy. Będę mógł wykorzystać moje doświadczenie i wnioski płynące z popełnianych teraz błędów – mówił po Rajdzie Finlandii.

 
Z pewnością jest to sygnał dla zespołu M-Sport, który musi zdecydowanie poprawić osiągi samochodu, jeśli chce by Kubica w przyszłym sezonie pozostał w barwach brytyjskiego zespołu, o ile już nie jest za późno. Zwłaszcza w kontekście nadchodzącego Rajdu Niemiec, który ze względu na asfaltową nawierzchnię zdecydowanie bardziej będzie odpowiadał naszemu kierowcy. 

środa, 4 czerwca 2014

RAJD SARDYNI Z ROBERTEM KUBICĄ



Już w najbliższy weekend Robert Kubica stanie do walki w kolejnej rundzie rajdowych mistrzostw świata. Następnym przystankiem na mapie WRC jest włoska Sardynia.




- Do Sardynii jedziemy z podobnym nastawieniem, jakie mieliśmy w Argentynie. Oczywiście Sardynię już trochę poznałem w zeszłym roku, w samochodzie WRC2, ale mój cel się nie zmienia. Chcę maksymalnie zwiększyć szanse dojechania do mety, co oznacza sprowadzenie do minimum liczby pomyłek - powiedział przed rozpoczęciem włoskiego weekendu w WRC Robert Kubica 




W poprzednim sezonie Polak  znalazł się na liście startowej Rajdu Sardynii samochodem klasy WRC2. Był konkurencyjny w swojej klasie zwyciężając z ponad 4-minutową przewagą nad najgroźniejszym rywalem. W klasyfikacji generalnej rajdu zajął 9. miejsce.


- Sam rajd za bardzo się nie wyróżnia, ale od czasów kartingu spędziłem tam całkiem sporo czasu, dlatego na Sardynii, tak jak w Polsce, będę miał więcej kibiców niż zazwyczaj. Jest to trudny rajd, jak wszystkie w WRC. Z tej perspektywy nie różni się za bardzo od poprzednich i dlatego moje podejście się nie zmieni - stwierdził trzynasty kierowca klasyfikacji WRC.



Trzymamy kciuki za Roberta i Maćka ! ! !


 A w czołówce zanosi się na kolejny świetny pojedynek kierowców Volkswagena. Jari-Matti Latvala wyraźnie uwierzył w siebie po dwóch tegorocznych zwycięstwach, dodatkowo szef zespołu nie wprowadza team orders, zatem Fin może rywalizować z Sebastienem Ogierem na równych zasadach.


Przewaga duetu Volkswagena nad resztą stawki jest już bardzo wyraźna. Oczekiwanie innego wyniku niż walka o zwycięstwo jest mało prawdopodobna. Latvala ma nadzieję, że zniweluje dystans, dzielący go od Ogiera: na razie Fin traci 24 punkty.


"Jest kilka rajdów w kalendarzu WRC, na które czekam w szczególności. Rajd Sardynii jest jednym z nich. Nawierzchnia jest trochę podobna do tej z Rajdu Portugalii, ale zakręty we Włoszech są lepiej widoczne. Nawierzchnia jest nieco bardziej śliska niż w Portugalii, ponieważ górna warstwa jest bardzo piaszczysta. Jednak będziemy mieć więkzą przyczepność po tym, jak droga zostanie oczyszczona przez inne auta. Drogi są całkiem wąskie, a drzewa i skały mogą znajdować się bardzo blisko nich. Mimo to, nie zajmuje zbyt wiele czasu znalezienie rytmu na oesach." - powiedział Latvala.

"Nie ma zbyt wiele miejsca na jazdę poślizgami, więc musimy być ostrożni i nie jechać pod zbyt dużą presją od samego początku. W zeszłym roku w naszym Polo R WRC byliśmy najszybsi na odcinku kwalifikacyjnym, ale niestety potem na pierwszym oesie złapaliśmy gumę. Mikka (Anttila) i ja zdołaliśmy powrócić na trzecie miejsce mimo tego. Po zwycięstwie w Argentynie jadę do Włoch pewny siebie. Kieruję swój wzrok na kolejne zwycięstwo. Moim celem jest natomiast czołowa trójka." - zakończył wicelider klasyfikacji generalnej. 

Ogólnie zapowiada się bardzo interesujący rajd.

Harmonogram Rajdu Sardynii 2014:

Czwartek, 5 czerwca
Odcinek testowy (Putifigari 1), 240 min. 07:00
OS01S Citta' Di Cagliari 01.30km 21:13

Piątek, 6 czerwca
OS02 Terranova Nord 1 20.00km 11:35
OS03 Terranova Sud 1 12.40km 12:13
OS04 Coiluna-Crastazza 1 20.29km 13:08
OS05 Loelle 1 27.30km 13:44
Serwis A (Buddusò), 15 min. 14:49
OS06 Terranova Nord 2 20.00km 15:57
OS07 Terranova Sud 2 12.40km 16:35
OS08 Coiluna-Crastazza 2 20.29km 17:30
OS09 Loelle 2 27.30km 18:06
Serwis B (Alghero), 48 min. 21:00

Sobota, 7 czerwca
Serwis C (Alghero), 18 min. 06:30
OS10 Monte Olia 1 19.27km 09:18
OS11 Monte Lerno 1 59.13km 10:23
Serwis D (Alghero), 30 min. 13:54
OS12 Monte Olia 2 19.27km 16:54
OS13 Monte Lerno 2 59.13km 17:59
Serwis E (Alghero), 48 min. 21:10

Niedziela, 8 czerwca
Serwis F (Alghero), 18 min. 06:30
OS14 Cala Flumini 08.98km 07:39
OS15 Castelsardo 14.00km 09:20
OS16 Tergu-Osilo 14.88km 10:02
OS17P Cala Flumini 08.98km 12:08
Serwis G (Alghero), 10 min. 13:20

niedziela, 11 maja 2014

ROBERT KUBICA SZÓSTY W RAJDZIE ARGENTYNY - PODSUMOWANIE


Załoga Robert Kubica i Maciej Szczepaniak zajęła bardzo dobre - 6 miejsce w szutrowym Rajdzie Argentyny. 




PRZEBIEG RAJDU:
Już sam początek rajdu okazał się istnym koszmarem dla wielu kierowców. Wcześniej w tym sezonie to Kubica miał problemy z dotarciem do mety, ale w Argentynie było inaczej. Krakowianin zmienił nieco swoje notatki i opisy trasy, co pozwoliło mu jechać dobrym, równym tempem. Na czwartkowej sześciokilometrowej trasie najszybszy okazał się mistrz świata Sebastien Ogier, a Robert Kubica przyjechał dopiero na 13. pozycji. 


Piątkowa rywalizacja toczyła się już zgoła inaczej. Z trasy wypadali kierowcy z czołówki - Mads Oestberg, Mikko Hirvonen i Dani Sordo. To oraz pewna, szybka jazda Polaka sprawiły, że przesuwał się on OS za OS-em w górę klasyfikacji. Dodatkowo kłopoty techniczne i straty czasowe odnotowali Thierry Neuville i Andreas Mikkelsen, dzięki czemu Robert Kubica skończył dzień na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej.
Ciekawie działo się na czele. Sebastien Ogier i Jari-Matti Latvala zamieniali się prowadzeniem po każdym odcinku, ale na koniec piątkowych zmagań to Fin został liderem z przewagą prawie 18 sekund. Zadecydował o tym ostatni OS, mierzący ponad 50 kilometrów.



Rajdowa sobota rozpoczęła się znakomicie dla Robert Kubicy. Na OS6 pokonał on Elfyna Evansa o 11,9 sekundy i wyprzedził Brytyjczyka w "generalce" - był już czwarty. Potem Kubica zaczął notować spadki, bo do odrabiania strat wzięli się piątkowi pechowcy, wyżej notowani od naszego kierowcy. Krakowianin nie robił sobie z tego wiele, cały czas jechał swoim tempem, nie oglądał się na rywali i prawie wszystkie odcinki specjalne trzeciego dnia kończył na ósmej pozycji. W klasyfikacji rajdu musiał jednak uznać wyższość Neuville'a i Mikkelsena - po 10 z 14 OS-ów plasował się na szóstej lokacie.W tym dniu pogoda nie rozpieszczała kierowców. Nie dość, że trasa była dość wymagająca, to ściganie utrudniały obfite opady deszczu oraz gęsta mgła. - Nie jest mi łatwo w wąskich i krętych sekcjach. Musiałem wcześniej hamować, dwukrotnie zatrzymałem się na nawrotach, często kieruję jedną ręką. Znam swoje ograniczenia i pracuję nad nimi - mówił Kubica w trakcie rajdu.
Na niedzielę zaplanowano cztery, niezwykle malownicze OS-y. - Wiemy, że niedziela będzie bardzo ciężka i wygląda na to, że jeśli pogoda pozostanie taka, jak teraz, zrobi się ekstremalnie. Szczególnie jeśli będzie mgła - zaznaczył Robert Kubica przed rozpoczęciem jazdy.
I faktycznie pogoda płatała figle. Niestety Polak stracił cenny czas także na skutek błędnych komunikatów. Kiedy usłyszał, że ma kilkanaście sekund przewagi nad Elfynem Evansem, zwolnił, by nie ryzykować. Na mecie okazało się, że Brytyjczyk był 21,2 s szybszy... Bezkonkurencyjny okazał się Mikko Hirvonen, a jego rodak Latvala zwiększył swoją przewagę w klasyfikacji rajdu nad drugim Sebastienem Ogierem. Hirvonen tego dnia był bezkonkurencyjny, najlepiej radził sobie w trudnych warunkach i wygrał też OS12. Robert Kubica niestety stracił kolejne 5,7 s kosztem Evansa, a Jari-Matti Latvala zwiększył swoją przewagę na czele nad Ogierem do ponad minuty.
- To niewiarygodne, nie było jak jechać. Było mnóstwo błota i żadnej kontroli nad autemJest niebezpiecznie, trzeba stawiać auto bokiem - skomentował nasz kierowca na mecie.
Przedostatni OS znów przyniósł Kubicy stratę i do ostatniego przystępował już tylko z 5,1 sekundy przewagi. Mikko Hirvonen ponownie uzyskał najlepszy czas, a Latvala sukcesywnie zwiększał swoją przewagę nad Ogierem.



Ostatni odcinek rajdu (Power Stage) to tryumf Roberta nad Brytyjczykiem Evansem, który odnotował stratę 19,1 sek. do naszego rodaka.

Tym występem Polak przełamał złą passę, a zajmując szóste miejsce zdobył 8 punktów do klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Zwycięzcą Rajdu Argentyny został Fin Jari-Matti Latvala. Drugie miejsce zajął Sebastien Ogier, a trzecie Kris Meeke.


GRATULUJEMY ROBERTOWI I MAĆKOWI I JUŻ Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAMY NA RAJD SARDYNII ! 


Poniżej krótka relacja filmowa z tego co działo się w Argentynie:



środa, 7 maja 2014

RAJD ARGENTYNY Z ROBERTEM KUBICĄ / NOWA AKTUALIZACJA - NIEDZIELA /

WSZYSTKIE AKTUALIZACJE W DOLNEJ CZĘŚCI POSTA.


Po kilku tygodniach przerwy, dla kibiców Roberta Kubicy nadchodzą  wielkie emocje - Rajd Argentyny.


Piąta eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata będzie kolejną rozgrywającą się na szutrach. Dziesięć z czternastu odcinków specjalnych to praktycznie powtórka tras z roku 2013. Najbardziej znanym fragmentem rajdu jest OS „El Cóndor”, którego pierwsza część przebiega przez nieskończoną ilość ciasnych nawrotów, by potem przejść w część na której dominują szybkie proste. Do tego dochodzi specjalna pogoda – miejscami gęsta mgła, gdzie na innych odcinkach będzie słońce. Drugi przejazd przez „El Cóndor” będzie w tym roku tak zwanym Power Stage, na którym przyznawane są dodatkowe punkty dla trzech najszybszych załóg. 



Rajd w Argentynie konfrontuje samochody z największą różnicą wysokości. Układ sterowania silnikiem musi zadbać o maksymalną moc zarówno na najwyższym punkcie „El Cóndor”, leżącym 2138 m n.p.m., jak i w najniższym punkcie na wysokości 620 m n.p.m., kilka metrów po starcie do odcinka specjalnego „Amboy-Yacanto”. Różnica 1518 metrów jest największą różnicą wysokości w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata.

Oto co o samym rajdzie mówi Robert Kubica:





My jak zwykle trzymamy kciuki za duet Robert Kubica - Maciek Szczepaniak. 

Zapraszam do komentowania rajdu na łamach naszego bloga. 

AKTUALIZACJA  /niedziela/

Po jedenastu odcinkach specjalnych Robert Kubica zajmuje 6 pozycję w Rajdzie Hiszpanii.

  Tabela po OS nr 11:





 


Relacja filmowa z czwartkowych przejazdów:

 

Harmonogram Rajdu Argentyny 2014:

Czwartek, 8 maja

13:00 Shakedown (García-Cabalango), 120 min.
20:00 Start (Carlos Paz) 15:00
21:00 OS01 Super Especial 1 06.04km

Piątek, 9 maja

Serwis A (Carlos Paz), 15 min.
14:08 OS02 Santa Catalina - La Pampa 1 27.09km
14:51 OS03 Ascochinga - Agua de Oro 1 51.88km
Serwis B (Carlos Paz), 30 min.
19:41 OS04 Santa Catalina - La Pampa 2 27.09km
20:24 OS05 Ascochinga - Agua de Oro 2 51.88km
Serwis C (Carlos Paz), 45 min.

Sobota, 10 maja
Serwis D (Carlos Paz), 15 min.
13:33 OS06 San Agustín - Villa del Dique 1 39.99km
14:41 OS07 Amboy-Yacanto 1 39.16km
Serwis E (Carlos Paz), 30 min.
19:59 OS08 San Agustín - Villa del Dique 2 39.99km
21:07 OS09 Amboy - Yacanto 2 39.16km
00:03 OS10S Super Especial 2 06.04km
Serwis F (Carlos Paz), 45 min.

Niedziela, 11 maja

Serwis G (Carlos Paz), 15 min.
13:56 OS11 Giulio Césare - Mina Clavero 1 22.07km
15:14 OS12 El Cóndor - Copina 16.32km
16:17 OS13 Giulio Césare - Mina Clavero 2 22.07km
18:05 OS14 El Cóndor - Copina 16.32km
Serwis H (Carlos Paz), 10 min.
Podium (Carlos Paz)

piątek, 2 maja 2014

W OCZEKIWANIU .....


W oczekiwaniu na kolejny rajd WRC jak i na kolejny wyścig Formuły 1 jest czas by coś napisać....




Niewątpliwie przerwy jakie mamy pomiędzy rajdami WRC z udziałem Roberta Kubicy, nie są dla nas łatwe.
Jeden rajd na cztery tygodnie to zdecydowanie za mało dla kibiców takich jak my. Najlepiej czujemy się wtedy kiedy "Bobby" wskakuje za stery rajdówki i pokonuje w szaleńczym tempie kolejne oesy. Tak, wówczas adrenalina, która krąży w nas sprawia, że od razu czujemy się lepiej. Oczywiście do pełni szczęścia brakuje nam tylko dobrych wyników Kubicy, ale wydaje się, że i na to przyjdzie czas.

Po czterech pierwszych rajdach sezonu wszyscy kibice jak i sam Robert oczekujemy, że nadejdzie swoiste przełamanie złej passy jaka towarzyszy naszej załodze od początku tego roku. Oczekujemy, że nadchodzący Rajd Argentyny będzie właśnie tym przełamaniem. Ale pamiętajmy, że argentyńskie odcinki specjalne należą do jednych z najtrudniejszych w całym kalendarzu RMŚ. Dlatego trzeba i do tego rajdu podejść z dystansem i pamiętać, że Robert cały czas się uczy, a ten rajd będzie kolejnym gdzie priorytetem będzie zbieranie doświadczenia. Niewątpliwie celem na ten rajd jest również jego ukończenie na dobrym, punktowanym miejscu, ale pamiętajmy, że to kolejny "nowy" rajd dla Polaka i łatwo nie będzie.


Wracając do tych  kilku nieudanych rajdów .... Pewnie każdy z nas zastanawia się czy droga jaką obrał polski kierowca prowadząca przez wyboiste i arcytrudne odcinki specjalne, nie jest dla niego zbyt wymagająca i czy nie lepiej było wybrać wyścigi na torze np.serii WTCC czy też DTM ? 
Słuchając wypowiedzi Roberta, odpowiedź wydaje się prosta. On zawsze szuka rywalizacji na najwyższym poziomie, a z pewnością rajdowy cykl WRC należy do najbardziej wymagających sportów samochodowych, który poziomem trudności znacznie przewyższa w/w serie wyścigów torowych.

W ostatnim wywiadzie jakiego Kubica udzielił Radiu Gdańsk, padło wiele pytań o powrót do Formuły 1. Nas kibiców z pewnością cieszy fakt, że Robert cały czas ma nadzieję, że kiedyś powróci do rywalizacji na najwyższym z możliwych poziomów, ale i nie ukrywa, że na dzień dzisiejszy jest to mało realne.

Wsłuchajmy się w słowa człowieka, który niewątpliwie ogromnie tęskni za powrotem na tor.
Który to jak sam mówi - wychował się na torze i od dziecięcych lat zgłębiał tajniki jazdy właśnie po torach. Którego tor zawsze będzie drugim domem i miejscem gdzie czuje się najlepiej.
Któremu ostatnie rajdy pokazały, że atutem w WRC jest kilku lub nawet kilkunastoletnie doświadczenie na rajdowych trasach .....

Jak dla mnie wniosek jest jeden i nasuwa się sam - Robert  robi wszystko co możliwe by powrócić do Formuły 1, a rajdy jako fantastyczna forma rehabilitacji jest jedną z dróg do tego powrotu. Myślę również, że ostatnie niepowodzenia na rajdowych trasach jeszcze bardziej pokazały, że by regularnie stawać na podium w WRC, trzeba oprócz wielkiego talentu i konkurencyjnego samochodu mieć jeszcze doświadczenie przynajmniej kilkudziesięciu rajdów, a jak mówi sam Kubica, to doświadczenie dopiero zbiera. Z kolei gdyby ograniczenia pozwoliły Polakowi na powrót do F1, to tam mając do dyspozycji  konkurencyjny bolid już podczas pierwszych wyścigów z pewnością stanął by na podium. 
To też nie zdziwię się jak pod koniec tego roku usłyszymy o ruchach Roberta w stronę królowej sportów motorowych, a to może jakieś testy, a to deklaracje przyszłej współpracy z jednym z zespołów Formuły 1 i mam nadzieję, że ograniczenia ręki pozwolą na rychły powrót do rywalizacji na "najwyższym z możliwych poziomów ".

Póki co kibicujmy Polakowi w kolejnych rajdach, pamiętając że już niebawem nadejdą pierwsze asfaltowe eliminacje RMŚ, a tam polski kierowca będzie się czuł o wiele pewniej niż na szutrowych odcinkach.

A już za kilka dni startuje Rajd Argentyny o którym więcej w kolejnym poście.


piątek, 18 kwietnia 2014

FORMUŁA 1 - GP CHIN 2014 - zapowiedź


Po dwutygodniowej przerwie Formuła 1 przenosi się do "Państwa Środka". Czwarta eliminacja tegorocznych mistrzostw odbędzie się po raz jedenasty na torze w Szanghaju.

Tor w Chinach oddany do użytku w 2004 roku ma 5 451 m długości, kierowcy pokonują 56 okrążeń, na każdym mają dziesięć zakrętów. W środkowej części obiekt jest kręty i stosunkowo wolny, w rejonie startu jest natomiast bardzo szybka prosta, idealna dla zawodników dysponujących najszybszymi bolidami.



Pamiętajmy, że zespoły są po testach, które odbyły się po GP Bahrainu i z pewnością takie ekipy jak Ferrari, Mclaren czy Red Bull mogły zrobić znaczący postęp by zmniejszyć "przepaść" jaka dzieliła ich do Mercedesa. A może to właśnie ekipa ze Stuttgartu zrobiła jeszcze większy postęp i już na dobre zdominuje tegoroczny sezon. Nadchodzący weekend z pewnością pokaże nam czy coś się zmieniło w układzie sił.



TROCHĘ HISTORI :
 
W dziesięcioletniej historii imprezy wygrywało ośmiu kierowców. Po dwa razy triumfowali Brytyjczyk Lewis Hamilton w 2008 i 2011 roku oraz Alonso w 2005 i 2013 roku. W Chinach jeszcze nigdy nie udało się wygrać czterokrotnemu mistrzowi świata Niemcowi Sebastianowi Vettelowi z Red Bulla.



W poprzedniej edycji po raz drugi zwyciężył Alonso, pierwszy raz wygrał w 2005 roku, gdy był zawodnikiem teamu Renault. Rok temu dwukrotny mistrz świata wyprzedził dwóch innych zdobywców tytułów - Fina Kimiego Raikkonena, w poprzednich sezonie kierowcę Lotus-Renault i Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z Mercedes GP. Czwarta lokata przypadła Vettelowi. Do mety nie dotarł z powodu awarii obecny lider klasyfikacji generalnej F1 Nico Rosberg z Mercedes GP. Niemiec zjechał do boksu po pokonaniu 23 rund i już nie wrócił na tor. Rok temu Alonso prowadził przez większość wyścigu, pozycję lidera tracił tylko wtedy, gdy musiał zjechać na zmianę opon. Później jednak szybko odrabiał straty i jego zwycięstwo w drugiej połowie dystansu było niezagrożone. Spokojnie jechał Raikkonen, natomiast Hamilton na ostatnim okrążeniu musiał odpierać ataki Vettela, który próbował go wyprzedzić jeszcze na prostej tuż przed metą. Niemiec dopiero na pięć rund przed końcem spełnił wymóg regulaminowy i zmienił opony na super miękkie. Stracił wtedy drugą pozycję i nie zdołał stanąć na podium.



Jak będzie podczas tegorocznego wyścigu, czy ktoś przełamie dominację Mercedesa ?


Program GP Chin (wg. czasu polskiego):

piątek, 18 kwietnia:
- 1. trening (godz. 4.00)
- 2. trening (8.00)

sobota, 19 kwietnia:
- 3. trening (5.00)
- kwalifikacje (8.00)

niedziela, 20 kwietnia:
- wyścig (9.00)

Zwycięzcy poprzednich edycji:
2004 Rubens Barrichello (Brazylia/Ferrari)
2005 Fernando Alonso (Hiszpania/Renault)
2006 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)
2007 Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)
2008 Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2009 Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault)
2010 Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2011 Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2012 Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP)
2013 Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari)

Klasyfikacja generalna F1 po trzech wyścigach:

1. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes) 61 pkt
2. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 50
3. Nico Huelkenberg (Niemcy/Force India) 28
4. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 26
5. Jenson Button (W. Brytania/McLaren) 23
6. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull) 23
7. Kevin Magnussen (Dania/McLaren) 20
8. Valtteri Bottas (Finlandia/Williams) 18
9. Sergio Perez (Meksyk/Force India) 16
10. Daniel Ricciardo (Australia/Red Bull) 12

środa, 2 kwietnia 2014

ROBERT KUBICA - WRC - RAJD PORTUGALI - Aktualizacja : OS 9 - Awaria sprzęgła i koniec rajdu dla polskiego kierowcy.

AKTUALIZACJA ( Sobota 16:00)

Robert Kubica na dziewiątym odcinku specjalnym przestrzelił zakręt i samochód wjechał na grząskie pole. Przy próbie powrotu na trasę, uszkodzeniu uległo sprzęgło. Wszystko wskazuje, źe jest to już koniec rajdu dla polskiego kierowcy.



Film z przejazdu OS 1



Film prezentujący zmagania na trasie odcinka testowego:



Robert Kubica - Shakedown przed rajdem Portugalii

    
Słowo o Rajdzie Portugalii



Już w najbliższych dniach kibiców Roberta Kubicy i Maćka Szczepaniaka czekają nie lada emocje, bowiem przed nami kolejna eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata - Rajd Portugalii. 

Robert już zna ten rajd z ubiegłego sezonu kiedy startował z zespołem Citroena w kategorii WRC2.

"Portugalię poznałem w ubiegłym roku. Mniej lub bardziej wiem, czego oczekiwać, choć niemal połowa tras będzie dla mnie nowa, bo pojawią się inne odcinki lub zmienią się kierunki jazdy. Połowę rajdu już poznałem, ale przez ostatnich 12 miesięcy wiele się jednak zmieniło ... " - RK

Krakowianin jadąc Citroenem DS3RRC, uplasował się w poprzedniej edycji imprezy na 19. miejscu w klasyfikacji generalnej i na szóstym w WRC-2. Wygrał Francuz Sebastien Ogier (VW Polo WRC), a w WRC-2 triumfował fabryczny kierowca Skody Fin Esapekka Lappi (Fabia S2000). Kubica miał przez całą imprezę problemy techniczne z samochodem; awaria hydraulicznego systemu sterowania skrzynią biegów spowodowała, że tuż po starcie do 10. odcinka specjalnego Vascao 2 musiał się zatrzymać. Auto zostało zaholowane do serwisu, gdzie je naprawiono; ostatniego dnia Polak wystartował ponownie w systemie Rally 2, ale z pięcioma minutami karnymi za każdy nieukończony odcinek specjalny.


" W zeszłym roku w Portugalii po raz pierwszy jechałem na szutrze, ale w innym, słabszym samochodzie RRC. Teraz z pewnością będzie mi trochę łatwiej, bo przynajmniej wiem, czego się spodziewać. Rajd Portugalii, z tego co pamiętam, jest bardzo wymagający i trudny. Nie oczekuję, że tym razem będzie znacznie łatwiejszy. Podejdę do niego tak, jakby był dla mnie zupełnie nowy - ocenił... "  - RK

Podczas tegorocznej eliminacji WRC, trasy odcinków specjalnych zostały znacznie zmodyfikowane co sprawia, że ten rajd będzie niejako nowym nawet dla weteranów cyklu WRC. 


339 kilometrów podzielonych na 16 odcinków specjalnych, będzie dużym wyzwaniem dla wszystkich kierowców tym bardziej, że już na zapoznaniu warunki na trasie są ekstremalne za sprawą padającego od kilku dni ulewnego deszczu.

MAPA RAJDU  :



My kibice Roberta Kubicy mamy nadzieję, że to co najgorsze w tym sezonie jest już za nim, a ten rajd będzie przełomowy i pozwoli Polakowi dołączyć do ścisłej czołówki Rajdowych Mistrzostw Świata.


ZAPRASZAM DO KIBICOWANIA ROBERTOWI I MAĆKOWI  NA ŁAMACH NASZEGO BLOGA.

HARMONOGRAM RAJDU PORTUGALII 2014

Środa, 2 kwietnia
  • 8:00 - 14:00 - zapoznanie
  • 15:30 - 16:30 - shakedown - Vale Judeu (4,98 km)
Czwartek, 3 kwietnia
  • 16:00 - oficjalny start (Estoril)
  • 19:01 - SOS 1 - Lizbona (3,27 km)
Piątek, 4 kwietnia
  • 10:00 - serwis
  • 11:06 - OS2 - Silves 1 (21,50 km)
  • 12:06 - OS3 - Ourique 1 (25,04 km)
  • 12:49 - OS4 - Almodôvar 1 (26,48 km)
  • 14:30 - serwis
  • 15:51 - OS5 - Silves 2 (21,50 km)
  • 16:51 - OS6 - Ourique 2 (25,04 km)
  • 17:34 - OS7 - Almodôvar 2 (26,48 km)
  • 19:10 - serwis
Sobota, 5 kwietnia
  • 9:30 - Serwis
  • 10:55 - OS8 - Santa Clara 1 (19,09 km)
  • 11:50 - OS9 - Santana da Serra 1 (31,90 km)
  • 13:00 - OS10 - Malhao 1 (22,15 km)
  • 14:20 - serwis
  • 16:00 - OS11 - Santa Clara 2 (19,09 km)
  • 16:55 - OS12 - Santana da Serra 2 (31,90 km)
  • 18:05 - OS13 - Malhao 2 (22,15 km)
  • 19:20 - serwis
Niedziela, 6 kwietnia
  • 8:45 - Serwis
  • 9:50 - OS14 Loule 1 (13,83 km)
  • 10:45 - OS15 Sao Bras de Alportel 1 (16,21 km)
  • 12:05 - OS16 Loule 2 – Power Stage (13,83 km)

niedziela, 30 marca 2014

FORMUŁA 1 - Lewsi Hamilton wygrywa GP Malezji na torze Sepang!




Brytyjczyk Lewis Hamilton wygrywa wyścig o Grand Prix Malezji. Drugie miejsce dla Nico Rosberga, a podium zamyka Sebastian Vettel.

Podwójny sukces zespół Mercedesa w jednym z najtrudniejszych wyścigów sezonu i powrót do wysokiej formy Sebastiana Vettela, tonajlepsze podsumowanie tego co działo się dzisiaj na torze Sepang.Wbrew oczekiwaniom wyścig o GP Malezji rozegrał się na suchym torze, chociaż kilka kropel deszczu postraszyło stawkę. 
A zaczęło się już na starcie na którym nie pojawił się Sergio Pereza, który odmówił posłuszeństwa i nie zdołał zostać na czas naprawiony.




 Zaraz po starcie świetny sprint do pierwszego zakrętu odnotowali kierowcy Mercedesa. Lewis Hamilton pewnie obronił swoje pole position, a Nico Rosberg odważnie ograł Sebastiana Vettela, który na kilka okrążeń stracił także miejsce na rzecz Daniela Ricciardo. Dobrze wystartowali także kierowcy Williamsa, którzy w mokrych kwalifikacjach nie mogli pokazać potencjału FW36. Po pierwszych okrążeniach znaleźli się oni już w pierwszej dziesiątce.
 

Fatalnie z kolei wyścig rozpoczął się dla Kimiego Raikkonena, który został uderzony przez Kevina Magnussena. W efekcie kontaktu Magnussen utracił część przedniego skrzydła, a Fin przebił oponę, spadając na koniec stawki. Kevin Magnussen za tą nieostrożną jazdę otrzymała karę 5 sekund, która została na niego nałożona podczas drugiego pit stopu. 
Podobną karę otrzymał Jules Binachi, który na pierwszym okrążeniu doprowadził do kolizji z Pastorem Maldonado.Wenezuelczyk nie miał jednak dzisiaj szczęścia. Jego E22 w gorącej Malezji pokonało tylko 7 okrążeń, zanim musiał permanentnie zjechać do boksów.



Pierwsza tura pit stopów rozpoczęła się już po 10 okrążeniach kiedy to na wizytę u swoich mechaników zdecydował się Kevin Magnussen. Cała stawka przystępowała do wyścigu na średniej mieszance opon Pirelli. Na drugie przejazdy kierowcy także zdecydowali się na średnie ogumienie. Dopiero podczas drugiej tury pit stopów strategie kierowców zaczęły się różnić, a w okolicach toru zaczęły się gromadzić ciemne chmury, z których posypały się pierwsze i jak się okazało jedyne krople deszczu.

Na 35 i 37 okrążeniu z wyścigu wycofały się oba Saubery. Najpierw na prostej startowej zatrzymał się Adrian Sutil, a chwilę później do boksów zjechał i już z nich nie wyjechał Esteban Gutierrez.

Gdy wydawało się, że Daniel Ricciardo spokojnie musi dojechać do mety na czwartym miejscu, Australijczyk podczas swojego ostatniego planowanego pit stopu wyjechał ze stanowiska serwisowego z niedokręconym przednim lewym kołem. Ricciardo szybko zorientował się w błędzie swoich mechaników i zatrzymał się na alei serwisowej. Zepchnięcie go do boksu i ponowne przekręcanie koła zajęło jednak dużo czasu i Australijczyk przestał liczyć się w walce. Co gorsze chwilę później w jego bolidzie przeciążeń jazdy po torze Sepang nie wytrzymało przednie skrzydło i ten musiał znowu zjechać do boksów, a sędziowie nałożyli na niego karę stop & go.

Sytuację tę wykorzystali kierowcy walczący tuż za podium. Nico Hulkenberg stoczył zaciętą walkę z Fernando Alonso. Hiszpan miał jednak na ostatnim przejeździe średnią mieszankę opon, podczas gdy Hulkenberg jechał na twardej. Na trzy okrążenia przed metą Hiszpan awansował na czwarte miejsce. Po kiepskich kwalifikacjach wysokie pozycje w suchym wyścigu zajęli kierowcy Williamsa- Massa był siódmy, a Bottas ósmy. Felipe Massa w Williamsie przeżył swego rodzaju „deja vu”, gdy usłyszał od swojego inżyniera wyścigowego słowa: „Felipe, Valtteri jest szybszy od Ciebie”. Tym razem Brazylijczyk jednak nie posłuchał się zespołu. 

Czołową dziesiątkę zamykali Kevin Magnussen i Daniił Kwiat. Za strefą punktową wyścig ukończył Romain Grosjean, a zespół Lotusa mógł świętować drobny sukces ukończenia pierwszego wyścigu sezonu. Kimi Raikkonen po problemach z początku wyścigu finiszował dopiero na 12 pozycji. 

A kibiców Formuły 1 już za tydzień czekają kolejne emocje - wyścig o GP Bahrainu. Oczywiście kibice Roberta Kubicy będą równocześnie kibicować polskiemu kierowcy podczas Rajdu Portugalii, który będziemy relacjonować i komentować na naszym blogu


czwartek, 27 marca 2014

FORMUŁA 1 - GP MALEZJI 2014 - zapowiedź







Po GP Australii wydaje się, że obecny sezon będzie zdecydowanie inny od sezonu 2013.          
Czy ciekawszy ?  W tym miejscu padają różne opinie. Z pewnością nowe konstrukcje bolidów, które spowodowały niewątpliwie  koniec dominacji zespołu Red Bulla są zmianą na lepsze, ale z kolei brzmienie tegorocznych silników jest wręcz „tragiczne” i potrafi zniechęcić do oglądania wyścigów nawet najbardziej zagorzałych kibiców królowej sportów motorowych.     




Czy nadchodzący weekend zaskoczy nas wydarzeniami na torze ?                                                             
Czy jeden z najbardziej wymagających wyścigów sezonu pokaże faktyczny układ sił w stawce F1 ? 


Być może tak, bo po prawie dwutygodniowej przerwie przeniesiemy się do Malezji, na tor Sepang gdzie odbędzie się drugi w tym roku wyścig Formuły 1. Obiekt Sepang bardzo różni się od ulicznej pętli Albert Park w Melbourne i możemy zobaczyć na nim też zupełnie inne zawody.
O ile w Australii nowe jednostki napędowe miały stosunkowo łagodne wprowadzenie, o tyle pod Kuala Lumpur zostaną sprawdzone do maksimum. GP Malezji często jest najbardziej gorącym wyścigiem całego sezonu, dodatkowo przez 2/3 okrążenia kierowca jedzie z pedałem gazu "w podłodze". Dlatego tego weekendu chłodzenie motorów może być czynnikiem decydującym.  
          

Są jeszcze tradycyjne wyzwania związane z wyścigiem na Sepang. Wizualnie tor jest zdominowany przez dwie długie proste - startową i przeciwległą - ale ma też szeroki wachlarz zakrętów. Na tych szybkich potrzeba dobrego docisku aerodynamicznego. W Malezji nie da się wiele zdziałać również bez znakomitej trakcji. Bądź co bądź klucz do dobrego czasu okrążenia to mimo wszystko wysoka prędkość maksymalna.  Bardzo prawdopodobne, że na tak „gorącym” torze silniki Mercedesa dostaną zadyszki, a to mogą wykorzystać zespoły bazujące na silnikach np. Ferrari. 


Bardzo mocnym zespołem wydaje się być ekipa Williamsa, która moim zdaniem przygotowała w tym roku bolid ustępujący tylko ekipie z Brackley. Wydaje się, że kibicom wyścigów emocji podczas nadchodzących dni nie zabraknie, a niedzielny wyścig będzie dowodem na to, że zmiany w przepisach i konstrukcjach bolidów wyszły tegorocznej Formule 1 na dobre.     
     

A dźwięk silników ……. cóż mam nadzieję, że Bernie i spółka szybko wyciągną wnioski i już od europejskiej części sezonu usłyszymy prawdziwy ryk wydobywający się z układów wydechowych obecnych bolidów, a kibice na torach ponownie będą zmuszeni do używania stoperów chroniących uszy przed nadmiernym hałasem.




TROCHĘ DANYCH :
 
Liczba okrążeń wyścigu : 56
Długość jednego okrążenia: 5.543 km
Dystans wyścigu : 310.408 km
Rekord toru: 1:34.223 (Juan Pablo Montoya)


PLAN TRANSMISJI TELEWIZYJNYCH :

PolsatSport / Polsat Sport HD - retransmisja, piątek godz. 05:10 – pierwszy trening
PolsatSport/ Polsat Sport HD - na żywo, piątek godz. 07:00          - drugi trening
Polsat Sport / Polsat Sport HD - na żywo, sobota godz. 06:00         - trzeci trening

niedziela, 16 marca 2014

Formuła 1 - Nico Rosberg wygrywa GP Australii. Podsumowanie wyścigu.



Nico Rosberg wygrał pierwszy wyścig sezonu 2014 - Grand Prix Australii. Obok kierowcy Mercedes GP na podium stanęli :  reprezentant gospodarzy Daniela Ricciardo oraz debiutujący w F1 kierowca Mclarena - Kevin Magnussen.


Niewątpliwie GP Australii było wyścigiem obfitującym w wiele wydarzeń. Jak widać kibice Formuły 1 mogą być spokojni o to, że w tym sezonie nudy na torach nie będzie. Już tego wyścigu nie ukończyli zdobywca pole position Lewis Hamilton, a do mety nie dojechał także aktualny mistrz świata Sebastian Vettel.

Rosberg już na starcie wyprzedził Hamiltona i Ricciardo i objął prowadzenie w wyścigu. Drugi z kierowców Mercedesa szybko spadł natomiast na czwartą pozycję, a kilka chwil później zakończył udział w GP Australii z powodu awarii bolidu.

Nie minęło wiele czasu, a z rywalizacji odpadł także Vettel, który w momencie wycofania się zajmował dopiero 16. miejsce. 



Jeszcze szybciej, bowiem zaraz po starcie, swoje auto rozbił Japończyk Kamui Kobayashi (Caterham), jednocześnie eliminując z niedzielnych zawodów Brazylijczyka Felipe Massę (Williams). Zgodnie z nowymi przepisami, Azjata może otrzymać punkty karne od Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA).

Maksymalna kara wynosi 5 pkt, ale to za przerwanie wyścigu. Gdyby któryś z kierowców zgromadził więcej niż 12, oznaczałoby to karencję w kolejnej GP.

Tymczasem Rosberg okrążenie po okrążeniu budował swoją przewagę, jednak stracił ją w momencie wyjazdu na tor samochodu bezpieczeństwa - neutralizacja była spowodowana przez felgę z bolidu Valteriego Bottasa, która odpadła z auta Fina i leżała na torze w niebezpiecznym miejscu.

Po powrocie do ścigania lider musiał odpierać ataku Ricciardo, co zrobił skutecznie i po raz drugi rozpoczął budowanie przewagi. Za jego plecami trwała walka o drugie i trzecie miejsce pomiędzy Ricciardo, rewelacyjnie spisującym się Magnussenem oraz Jensonem Buttonem.

Rosberg już do końca wyścigu jechał niezagrożony przez nikogo i pewnie wygrał pierwszy wyścig sezonu 2014. - Ależ daliście mi auto! - krzyczał do swojej ekipy po zwycięstwie.

Jako drugi linię mety minął Ricciardo, mimo pewnych kłopotów w końcówce. Trzecie miejsce zajął Magnussen, a czwarte Button. Pierwszą dziesiątkę uzupełnili Fernando Alonso, Valteri Bottas, Nico Hulkenberg, Kimi Raikkonen, Jean-Eric Vergne i kolejny debiutant, Rosjanin Daniił Kwiat.

Kolejny wyścig odbędzie się 30 marca w Malezji, a areną zmagań będzie tor Sepang koło Kuala Lumpur.

sobota, 15 marca 2014

FORMUŁA 1 - Lewis Hamilton wystartuje z pierwszego miejsca do wyścigu o GP Australii. Podsumowanie pierwszych kwalifikacji sezonu 2014.





O godzinie 7:00 (czasu polskiego) rozpoczęły się pierwsze w sezonie 2014, kwalifikacje do wyścigu Formuły 1. Kwalifikacje, które tak jak i całą tegoroczną rywalizację na torach F1, będziemy mogli oglądać na kanałach Polsatu Sport i Polsatu Sport Extra. Dla tych którzy nie mają dostępu do płatnych kanałów "słoneczka" alternatywą mogą być powtórki emitowane z lekkim opóźnieniem na kanale Polsat News lub streamy których w sieci nie brakuje.
Wracając do tego co działo się dzisiaj na torze. Pierwsza sesja kwalifikacyjna zaczęła się spokojnie i wydawało się, że nie będzie jakichś nadzwyczajnych historii. Fatalnie spisali się kierowcy Lotusa. Romain Grosjean został sklasyfikowany na 21. miejscu, a Pastor Maldonado po dwóch wycieczkach poza tor nie zaliczył okrążenia pomiarowego. Nie byli w stanie tego zmienić, ponieważ w połowie Q1 rozpadał się deszcz i wiadomo było, że czasy na oponach deszczowych będą znacznie gorsze.

Najszybszy w tej odsłonie rywalizacji o pole position był Daniel Ricciardo z Red Bulla (1.30,775). Australijczyk mógł cieszyć się z małego sukcesu przed własną publicznością.

W Q2 było jeszcze ciekawiej. Ciągle czarował Ricciardo, coraz większą moc pokazywali kierowcy Mercedesa, Kimi Raikkonen z Ferrari uderzył w bandę, a Sebastian Vettel był dopiero 12 i nie awansował do trzeciej sesji.

To ostatnie wydarzenie było największą sensacją kwalifikacji. Vettel pewnie wskoczyłby do pierwszej dziesiątki, gdyby nie... Raikkonen. Fin uderzył w bandę, pojawiła się żółta flaga i niemiecki mistrz musiał zwalniać w miejscu, gdzie "zaparkował" kierowca Ferrari. Publiczność na torze Albert Park przyjęła porażkę Niemca z wielkim entuzjazmem, co nie było eleganckim zachowaniem.

Oprócz Vettela do Q3 nie awansowali: Sergio Perez, Kamui Kobayashi, Adrian Sutil, Raikkonen i Jenson Button. Jak widać, znalazło się w tym zestawieniu aż trzech kierowców, którzy w swoim dorobku mają mistrzostwo świata.



W trzeciej sesji cały czas zmieniał się lider, ale ostatecznie najlepszy czas wykręcił Lewis Hamilton.Brytyjczyk sięgnął po swoje 32 w karierze pole position, wyrównując tym samym rekordy należące do Nigela Mansella i Jima Clarka. Tuż za jego plecami uplasował się Daniel Ricciardo, a trzeci był Nico Rosberg. Świetnie spisali się również debiutanci. Kevin Magnussen (McLaren) zajął czwarte miejsce, a Daniił Kwiat (Toro Rosso), który uszkodził swój bolid w końcówce, był ósmy.

Wyniki kwalifikacji:


A oto co o kwalifikacjach powiedzieli kierowcy którzy do GP Australii wystartują z trzech pierwszych miejsc.

Lewis Hamilton, P1
„Jak do tej pory to interesujący weekend. Kwalifikacje były zdecydowanie trudniejsze dla wszystkich ze względu na zdradliwe warunki pogodowe. Dla nas to było prawdziwe wyzwanie. Jechaliśmy na granicy możliwości opon a momentami ciężko było zdecydować się na ich wybór. Tutaj po raz pierwszy prowadziłem bolid na mokrej nawierzchni i pełnych obrotach, ale było super. Jestem zadowolony z wykonanej przez zespół roboty. Zdobycie pole position jest fantastycznym osiągnięciem. Miałem wspaniałą frajdę i już nie mogę doczekać się wyścigu. Zapowiada się ciężko, ale damy z siebie wszystko i zobaczymy co się stanie. Jestem bardzo dumny z faktu zdobycia setnego pole position dla Mercedes-Benz w F1. Od czasu debiutu w Formule 1 w 2007 roku jeżdżę bolidami napędzanymi jedynie jednostkami Mercedesa. Cały zespół Mercedesa wykonał niesamowitą pracę, stając na wysokości zadania jeżeli chodzi o nowe reguły gry. To także wyjątkowe uczucie wyrównać rekord Nigela Manssela w ilości pole position zdobytych przez brytyjskiego zawodnika. Zawdzięczam to wspaniałym ludziom, z którymi współpracowałem w swojej karierze.”

Daniel Ricciardo, P2
„Cała sesja przebiegła dla nas sprawnie, byłem naprawdę podekscytowany jazdą. Wszystko wyglądało dobrze, ale nagle spadł deszcz i to był dla nas pierwszy raz w takich warunkach, ponadto jeżdżąc na limicie. Czerpałem z tego sporo zabawy. Zawsze dobrze znaleźć się tak wysoko w stawce. Inżynier mówił mi, że mam dobre tempo i walczę o czołową pozycję. Nie da się ukryć, że to była dobra pierwsza sesja z nowym zespołem. Jeszcze kilka tygodni temu nie przypuszczałbym, że będziemy z przodu, więc jestem zadowolony.” 

Nico Rosberg, P3
„To była naprawdę zdradliwa sesja kwalifikacyjna. Start z trzeciego pola na starcie nie jest optymalny, ale nie jest źle. Wiem, że mam dobry bolid, a to dodaje mi pewności. Jeżeli dobrze wystartuję, powinienem mieć szansę zdobyć spore punkty. To będzie bardzo interesujący wyścig gdyż zużycie paliwa i opon będzie tutaj na samej granicy. Jutro może dojść do kilku niespodzianek.” 



Wiele osób zwiastuje koniec kilkuletniej dominacji zespołu Red Bulla, ja jestem ostrożny w tego typu tezy. Zobaczcie jakim tempem jechał dzisiaj Ricciardo.....niewiele brakowało, aby  sprawił olbrzymią niespodziankę zdobywając przed własną publicznością pole position. Dyspozycja kierowcy Red Bulla i tak sama w sobie stanowi olbrzymie zaskoczenie wziąwszy pod uwagę fatalny przebieg zimowych testów ekipy z Milton Keynes.  
Wygląda na to, że nowy sezon 2014 będzie bardzo interesujący. Zaczął się niezwykle ciekawe, byle tak było aż do listopada. A ja przypominam, że jutro rano o godz. 8:00 ( czasu polskiego) startuje wyścig o GP Australii.

środa, 12 marca 2014

FORMUŁA 1 - sezon 2014 czas zacząć. Nowy sezon, wiele zmian .....





Zanim dowiemy się w nadchodzący piątek , czy Polsat pokaże w tym sezonie transmisje telewizyjne z torów Formuły 1, a jestem pewny, że pokaże :) pozwolę sobie nadmienić, że już w ten weekend w australijskim Melbourne startuje kolejny sezon F1. Królowa sportów motorowych zmienia się z roku na rok, jednak tegoroczne zmiany są tak rewolucyjne, iż mówi się o tym, że są to najpoważniejsze zmiany w całej jej historii ! Zmiany dotyczą nie tylko regulaminu technicznego, ale i sportowego. Zespoły będą musiały się do nich przystosować, ale nie lada wyzwanie stoi przede wszystkim przed zawodnikami. 
Sezon 2014 zapowiada się naprawdę wyśmienicie!


Może zacznijmy od tego - dlaczego FIA zdecydowała się na wprowadzenie dość poważnych zmian w regulaminie wyścigowym, skoro same nowinki techniczne wprowadzone w sezonie 2014 są już i tak ogromną rewolucją? Prawdopodobnie wszystko ma jeszcze bardziej uatrakcyjnić widowisko. Zwłaszcza jedna ze zmian uderza niemalże bezpośrednio w Red Bulla, który w Formule 1 dominował przez ostatnie lata, jednak dzięki temu zabiegowi walka o punkty trwać będzie do ostatniego wyścigu. 
 



 Najważniejsze zmiany w regulaminie technicznym na   sezon 2014:
  • zdecydowanie największą zmianą są nowe silniki. V6 o pojemności 1.6l zamiast V8 o pojemności 2.4l brzmi kiepsko, jednak ich moc powinna zostać taka sama, a wszystko przez turbo, które było już w Formule 1 stosowane w latach 1977-1988 (były to silniki o pojemności 1.5l). Niestety, ryk silników będzie już inny;
  • w sezonie 2014 żegnamy KERS. Pojawi się za to ERS, a więc system odzyskiwania energii, jednak nie kinetycznie, ponieważ w tym przypadku moc będzie odzyskiwana z ciepła wydzielanego przez turbo. KERS doładowywał silnik o dodatkowe 80KM, ERS pozwoli uzyskać dodatkowe 161KM, więc będzie to solidny zastrzyk mocy dla silnika;
  • skróceniu (o 150 milimetrów) uległo przednie skrzydło, więc teraz koła będą delikatnie wystawały poza obrys spojlera;
  • z kolei z tylnego skrzydła zniknie wspornik, który znajdował się nad dyfuzorem;
  • w poprzednich seoznach inżynierowie starali się uzyskać korzyści płynące z dmuchanych dyfuzorów - były one umieszczane w różnych miejscach, w zależności od wydechu. W tym sezonie się to zmieni: FIA narzuca jedną rurę wydechową, która musi się znajdować nad dyfuzorem, pod tylnym spojlerem;
  • do tej pory kamera na nosie mogła być wykorzystywana przez inżynierów jako kolejny element aerodynamiczny i umieszczana była na przednim skrzydle. Teraz FIA narzuca jedyne możliwe miejsce: za zawieszeniem;
  • ze względów bezpieczeństwa nos musi znajdować się 185 milimetrów nad torem (z tego względu większość bolidów straszy swoim wyglądem);
  • inną zmianą podyktowaną przez bezpieczeństwo jest poszerzenie sekcji bocznych bolidu, które mają lepiej chronić kierowców w razie uderzeń z boku;
  • ze względu na silniki, skrzynie biegów otrzymają jeszcze jeden, ósmy, bieg.

Na co wpłyną powyższe zmiany? Przede wszystkim (jakże mogłoby być inaczej) na zachowanie bolidów. Kierowcy być może napotkają problemy z przyczepnością, ponieważ silniki szybciej będą nabierały mocy. Także ERS będzie ważnym elementem strategicznym (161KM powinno w teorii wystarczyć na bezproblemowe wyprzedzenie innego bolidu), jednak nagły przyrost mocy również może spowodować chwilowy brak przyczepności. Z kolei brak wspornika tylnego skrzydła zmniejszy docisk tylnej osi... Wszystko to wpłynie na szybsze zużywanie opon. Przed Pirelli ciężki sezon...



Najważniejsze zmiany w regulaminie wyścigowym:
  • FIA, chcąc uatrakcyjnić widowisko i doprowadzić do sytuacji, w której kierowcy będą walczyć o mistrzostwo do ostatniego grand prix, postanowiła wprowadzić podwójną punktację podczas ostatniego wyścigu sezonu. Oznacza to, że podczas wyścigu w Abu Dhabi zwycięzca będzie mógł zdobyć aż 50 (!) punktów;
  • od tego sezonu kierowcom przysługuje możliwość wyboru stałego numeru startowego. Kierowca może sobie wybrać numer od 2 do 99 i ten numer będzie jego "własnością" do końca kariery. 1 jest zarezerwowana dla aktualnego mistrza świata, może on jednak wybrać sobie inny 'szczęśliwy numerek';
  • w tym roku pojawi się system punktów karnych, które kierowcy będą zbierać za wszelkie naruszenia regulaminu. Gdy uzbiera ich 12, zostanie zawieszony na jeden wyścig;
  • karne przesunięcie pozycji może zostać rozłożone na raty, tzn. gdy zawodnik uzyska 20. czas podczas kwalifikacji, zostanie przesunięty na koniec stawki, a podczas kolejnego wyścigu będzie cofnięty o pozostałe 6 pól startowych;
  • w sezonie 2014 kara 5 sekund może zostać naliczona podczas wizyty u mechaników, tzn. zawodnik podczas przejazdy przez pit-stop może zatrzymać się u mechaników, odczekać 5 sekund i po tym czasie mechanicy będą mogli wymienić opony w jego bolidzie;
  • podczas grand prix zespołom zostanie przyznzna większa ilość kompletów opon (7 kompletów twardej i 5 kompletów miękkiej mieszanki). 




Kierowcy:

Z punktu widzenia kierowców sezon 2014 to sezon roszad. Najciekawiej zapowiada się wewnętrzna walka (nie wierzę, że takowej nie będzie) w teamie Ferrari, a wszystko za sprawą Kimiego Raikkonena, który do zespoły z Maranello przywędrował z Lotusa. Kimi i Ferr w jednym zespole? Będzie gorąco. Pustkę po Raikkonenie zapełnił w Lotusie Pastor Maldonado, a Ferrari na Williamsa zamienił Felipe Massa. Mark Webber zakończył karierę w Formule 1, a jego miejsce zajął Daniel Ricciardo z Toro Rosso. Do Force India wrócił z kolei Nico Hulkenberg, a w barwach indyjskiego zespołu zobaczymy też Sergio Pereza. Do F1 powrócił też Kamui Kobayashi (pieszczotliwie zwany też Kobacrashi), który w Caterhamie raczej mistrzostwa nie zdobędzie, ale wierzę w umiejętności Japończyka.

Wśród nowych zawodników znaleźli się: Kevin Magnussen (McLaren), Daniil Kvyat (Toro Rosso) oraz Marcus Ericsson (Caterham).
Cała stawka (wraz z wybranymi przez zawodników numerami startowymi) prezentuje się następująco:
  • Red Bull: Sebastian Vettel (1), Daniel Ricciardo (3);
  • Mercedes: Lewis Hamilton (44), Nico Rosberg (6);
  • Ferrari: Fernando Alonso (14), Kimi Raikkonen (7);
  • Lotus: Romain Grosjean (8), Pastor Maldonado (13);
  • McLaren: Jenson Button (22), Kevin Magnussen (20);
  • Force India: Nico Hulkenberg (27), Sergio Perez (11);
  • Sauber: Adrian Sutil (99), Esteban Gutierrez (21);
  • Toro Rosso: Jean-Eric Vergne (25), Daniil Kvyat (26);
  • Williams: Felipe Massa (19), Valteri Bottas (77);
  • Marussia: Jules Bianchi (17), Max Chilton (4);
  • Caterham: Kamui Kobayashi (10), Marcus Ericsson (9).


Nowe tory i kalendarz na sezon 2014:

W tym roku w wyścigowym kalendarzu pojawiły się dwa nowe tory. Są to: przebudowany A1 Ring (Red Bull Ring) w Austrii i całkowicie nowy obiekt usytuowany w rosyjskim Sochi. W sumie sezon składać się będzie z 19 grand prix:

  • 14-16 marca: Australia;
  • 28-30 marca: Malezja;
  • 4-6 kwietnia: Bahrajn;
  • 18-20 kwietnia: Chiny;
  • 9-11 maja: Hiszpania;
  • 22-25 maja: Monako;
  • 6-8 czerwca: Kanada;
  • 20-22 czerwca: Austria;
  • 4-6 lipca: Wielka Brytania;
  • 18-20 lipca: Niemcy;
  • 25-27 lipca: Węgry;
  • 22-24 sierpnia: Belgia;
  • 5-7 września: Włochy;
  • 19-21 września: Singapur;
  • 3-5 października: Japonia;
  • 10-12 października: Rosja;
  • 31 października-2 listopada: Stany Zjednoczone;
  • 7-9 listopada: Brazylia;
  • 21-23 listopada: Abu Dhabi.




Przedsezonowe testy dowodzą, że w Formule 1 nic nie jest pewne. Można powiedzieć, że Red Bull testów praktycznie w ogóle nie odbył, ale czy możliwe, żeby Adrian Newey nie poradził sobie z tegorocznymi zmianami? Zadziwiająco dobrze spisywał się Williams i McLaren, także Ferrari potrafiło wykręcić lepsze czasy. F1 to jednak F1 i nikt nie zagra w otwarte karty, a same przedsezonowe testy są przecież po to, by zespoły dopracowały bolidy przed pierwszym grand prix. Sezon 2014 przed nami i wszystko się może zdarzyć. Królowa sportów motorowych jeszcze nigdy nas przecież nie zawiodła i zawsze dostarczała nam tony emocji. 

Ten sezon zapowiada się wyjątkowo interesująco .....