środa, 4 czerwca 2014

RAJD SARDYNI Z ROBERTEM KUBICĄ



Już w najbliższy weekend Robert Kubica stanie do walki w kolejnej rundzie rajdowych mistrzostw świata. Następnym przystankiem na mapie WRC jest włoska Sardynia.




- Do Sardynii jedziemy z podobnym nastawieniem, jakie mieliśmy w Argentynie. Oczywiście Sardynię już trochę poznałem w zeszłym roku, w samochodzie WRC2, ale mój cel się nie zmienia. Chcę maksymalnie zwiększyć szanse dojechania do mety, co oznacza sprowadzenie do minimum liczby pomyłek - powiedział przed rozpoczęciem włoskiego weekendu w WRC Robert Kubica 




W poprzednim sezonie Polak  znalazł się na liście startowej Rajdu Sardynii samochodem klasy WRC2. Był konkurencyjny w swojej klasie zwyciężając z ponad 4-minutową przewagą nad najgroźniejszym rywalem. W klasyfikacji generalnej rajdu zajął 9. miejsce.


- Sam rajd za bardzo się nie wyróżnia, ale od czasów kartingu spędziłem tam całkiem sporo czasu, dlatego na Sardynii, tak jak w Polsce, będę miał więcej kibiców niż zazwyczaj. Jest to trudny rajd, jak wszystkie w WRC. Z tej perspektywy nie różni się za bardzo od poprzednich i dlatego moje podejście się nie zmieni - stwierdził trzynasty kierowca klasyfikacji WRC.



Trzymamy kciuki za Roberta i Maćka ! ! !


 A w czołówce zanosi się na kolejny świetny pojedynek kierowców Volkswagena. Jari-Matti Latvala wyraźnie uwierzył w siebie po dwóch tegorocznych zwycięstwach, dodatkowo szef zespołu nie wprowadza team orders, zatem Fin może rywalizować z Sebastienem Ogierem na równych zasadach.


Przewaga duetu Volkswagena nad resztą stawki jest już bardzo wyraźna. Oczekiwanie innego wyniku niż walka o zwycięstwo jest mało prawdopodobna. Latvala ma nadzieję, że zniweluje dystans, dzielący go od Ogiera: na razie Fin traci 24 punkty.


"Jest kilka rajdów w kalendarzu WRC, na które czekam w szczególności. Rajd Sardynii jest jednym z nich. Nawierzchnia jest trochę podobna do tej z Rajdu Portugalii, ale zakręty we Włoszech są lepiej widoczne. Nawierzchnia jest nieco bardziej śliska niż w Portugalii, ponieważ górna warstwa jest bardzo piaszczysta. Jednak będziemy mieć więkzą przyczepność po tym, jak droga zostanie oczyszczona przez inne auta. Drogi są całkiem wąskie, a drzewa i skały mogą znajdować się bardzo blisko nich. Mimo to, nie zajmuje zbyt wiele czasu znalezienie rytmu na oesach." - powiedział Latvala.

"Nie ma zbyt wiele miejsca na jazdę poślizgami, więc musimy być ostrożni i nie jechać pod zbyt dużą presją od samego początku. W zeszłym roku w naszym Polo R WRC byliśmy najszybsi na odcinku kwalifikacyjnym, ale niestety potem na pierwszym oesie złapaliśmy gumę. Mikka (Anttila) i ja zdołaliśmy powrócić na trzecie miejsce mimo tego. Po zwycięstwie w Argentynie jadę do Włoch pewny siebie. Kieruję swój wzrok na kolejne zwycięstwo. Moim celem jest natomiast czołowa trójka." - zakończył wicelider klasyfikacji generalnej. 

Ogólnie zapowiada się bardzo interesujący rajd.

Harmonogram Rajdu Sardynii 2014:

Czwartek, 5 czerwca
Odcinek testowy (Putifigari 1), 240 min. 07:00
OS01S Citta' Di Cagliari 01.30km 21:13

Piątek, 6 czerwca
OS02 Terranova Nord 1 20.00km 11:35
OS03 Terranova Sud 1 12.40km 12:13
OS04 Coiluna-Crastazza 1 20.29km 13:08
OS05 Loelle 1 27.30km 13:44
Serwis A (Buddusò), 15 min. 14:49
OS06 Terranova Nord 2 20.00km 15:57
OS07 Terranova Sud 2 12.40km 16:35
OS08 Coiluna-Crastazza 2 20.29km 17:30
OS09 Loelle 2 27.30km 18:06
Serwis B (Alghero), 48 min. 21:00

Sobota, 7 czerwca
Serwis C (Alghero), 18 min. 06:30
OS10 Monte Olia 1 19.27km 09:18
OS11 Monte Lerno 1 59.13km 10:23
Serwis D (Alghero), 30 min. 13:54
OS12 Monte Olia 2 19.27km 16:54
OS13 Monte Lerno 2 59.13km 17:59
Serwis E (Alghero), 48 min. 21:10

Niedziela, 8 czerwca
Serwis F (Alghero), 18 min. 06:30
OS14 Cala Flumini 08.98km 07:39
OS15 Castelsardo 14.00km 09:20
OS16 Tergu-Osilo 14.88km 10:02
OS17P Cala Flumini 08.98km 12:08
Serwis G (Alghero), 10 min. 13:20

niedziela, 11 maja 2014

ROBERT KUBICA SZÓSTY W RAJDZIE ARGENTYNY - PODSUMOWANIE


Załoga Robert Kubica i Maciej Szczepaniak zajęła bardzo dobre - 6 miejsce w szutrowym Rajdzie Argentyny. 




PRZEBIEG RAJDU:
Już sam początek rajdu okazał się istnym koszmarem dla wielu kierowców. Wcześniej w tym sezonie to Kubica miał problemy z dotarciem do mety, ale w Argentynie było inaczej. Krakowianin zmienił nieco swoje notatki i opisy trasy, co pozwoliło mu jechać dobrym, równym tempem. Na czwartkowej sześciokilometrowej trasie najszybszy okazał się mistrz świata Sebastien Ogier, a Robert Kubica przyjechał dopiero na 13. pozycji. 


Piątkowa rywalizacja toczyła się już zgoła inaczej. Z trasy wypadali kierowcy z czołówki - Mads Oestberg, Mikko Hirvonen i Dani Sordo. To oraz pewna, szybka jazda Polaka sprawiły, że przesuwał się on OS za OS-em w górę klasyfikacji. Dodatkowo kłopoty techniczne i straty czasowe odnotowali Thierry Neuville i Andreas Mikkelsen, dzięki czemu Robert Kubica skończył dzień na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej.
Ciekawie działo się na czele. Sebastien Ogier i Jari-Matti Latvala zamieniali się prowadzeniem po każdym odcinku, ale na koniec piątkowych zmagań to Fin został liderem z przewagą prawie 18 sekund. Zadecydował o tym ostatni OS, mierzący ponad 50 kilometrów.



Rajdowa sobota rozpoczęła się znakomicie dla Robert Kubicy. Na OS6 pokonał on Elfyna Evansa o 11,9 sekundy i wyprzedził Brytyjczyka w "generalce" - był już czwarty. Potem Kubica zaczął notować spadki, bo do odrabiania strat wzięli się piątkowi pechowcy, wyżej notowani od naszego kierowcy. Krakowianin nie robił sobie z tego wiele, cały czas jechał swoim tempem, nie oglądał się na rywali i prawie wszystkie odcinki specjalne trzeciego dnia kończył na ósmej pozycji. W klasyfikacji rajdu musiał jednak uznać wyższość Neuville'a i Mikkelsena - po 10 z 14 OS-ów plasował się na szóstej lokacie.W tym dniu pogoda nie rozpieszczała kierowców. Nie dość, że trasa była dość wymagająca, to ściganie utrudniały obfite opady deszczu oraz gęsta mgła. - Nie jest mi łatwo w wąskich i krętych sekcjach. Musiałem wcześniej hamować, dwukrotnie zatrzymałem się na nawrotach, często kieruję jedną ręką. Znam swoje ograniczenia i pracuję nad nimi - mówił Kubica w trakcie rajdu.
Na niedzielę zaplanowano cztery, niezwykle malownicze OS-y. - Wiemy, że niedziela będzie bardzo ciężka i wygląda na to, że jeśli pogoda pozostanie taka, jak teraz, zrobi się ekstremalnie. Szczególnie jeśli będzie mgła - zaznaczył Robert Kubica przed rozpoczęciem jazdy.
I faktycznie pogoda płatała figle. Niestety Polak stracił cenny czas także na skutek błędnych komunikatów. Kiedy usłyszał, że ma kilkanaście sekund przewagi nad Elfynem Evansem, zwolnił, by nie ryzykować. Na mecie okazało się, że Brytyjczyk był 21,2 s szybszy... Bezkonkurencyjny okazał się Mikko Hirvonen, a jego rodak Latvala zwiększył swoją przewagę w klasyfikacji rajdu nad drugim Sebastienem Ogierem. Hirvonen tego dnia był bezkonkurencyjny, najlepiej radził sobie w trudnych warunkach i wygrał też OS12. Robert Kubica niestety stracił kolejne 5,7 s kosztem Evansa, a Jari-Matti Latvala zwiększył swoją przewagę na czele nad Ogierem do ponad minuty.
- To niewiarygodne, nie było jak jechać. Było mnóstwo błota i żadnej kontroli nad autemJest niebezpiecznie, trzeba stawiać auto bokiem - skomentował nasz kierowca na mecie.
Przedostatni OS znów przyniósł Kubicy stratę i do ostatniego przystępował już tylko z 5,1 sekundy przewagi. Mikko Hirvonen ponownie uzyskał najlepszy czas, a Latvala sukcesywnie zwiększał swoją przewagę nad Ogierem.



Ostatni odcinek rajdu (Power Stage) to tryumf Roberta nad Brytyjczykiem Evansem, który odnotował stratę 19,1 sek. do naszego rodaka.

Tym występem Polak przełamał złą passę, a zajmując szóste miejsce zdobył 8 punktów do klasyfikacji generalnej Rajdowych Mistrzostw Świata WRC. Zwycięzcą Rajdu Argentyny został Fin Jari-Matti Latvala. Drugie miejsce zajął Sebastien Ogier, a trzecie Kris Meeke.


GRATULUJEMY ROBERTOWI I MAĆKOWI I JUŻ Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAMY NA RAJD SARDYNII ! 


Poniżej krótka relacja filmowa z tego co działo się w Argentynie:



środa, 7 maja 2014

RAJD ARGENTYNY Z ROBERTEM KUBICĄ / NOWA AKTUALIZACJA - NIEDZIELA /

WSZYSTKIE AKTUALIZACJE W DOLNEJ CZĘŚCI POSTA.


Po kilku tygodniach przerwy, dla kibiców Roberta Kubicy nadchodzą  wielkie emocje - Rajd Argentyny.


Piąta eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata będzie kolejną rozgrywającą się na szutrach. Dziesięć z czternastu odcinków specjalnych to praktycznie powtórka tras z roku 2013. Najbardziej znanym fragmentem rajdu jest OS „El Cóndor”, którego pierwsza część przebiega przez nieskończoną ilość ciasnych nawrotów, by potem przejść w część na której dominują szybkie proste. Do tego dochodzi specjalna pogoda – miejscami gęsta mgła, gdzie na innych odcinkach będzie słońce. Drugi przejazd przez „El Cóndor” będzie w tym roku tak zwanym Power Stage, na którym przyznawane są dodatkowe punkty dla trzech najszybszych załóg. 



Rajd w Argentynie konfrontuje samochody z największą różnicą wysokości. Układ sterowania silnikiem musi zadbać o maksymalną moc zarówno na najwyższym punkcie „El Cóndor”, leżącym 2138 m n.p.m., jak i w najniższym punkcie na wysokości 620 m n.p.m., kilka metrów po starcie do odcinka specjalnego „Amboy-Yacanto”. Różnica 1518 metrów jest największą różnicą wysokości w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata.

Oto co o samym rajdzie mówi Robert Kubica:





My jak zwykle trzymamy kciuki za duet Robert Kubica - Maciek Szczepaniak. 

Zapraszam do komentowania rajdu na łamach naszego bloga. 

AKTUALIZACJA  /niedziela/

Po jedenastu odcinkach specjalnych Robert Kubica zajmuje 6 pozycję w Rajdzie Hiszpanii.

  Tabela po OS nr 11:





 


Relacja filmowa z czwartkowych przejazdów:

 

Harmonogram Rajdu Argentyny 2014:

Czwartek, 8 maja

13:00 Shakedown (García-Cabalango), 120 min.
20:00 Start (Carlos Paz) 15:00
21:00 OS01 Super Especial 1 06.04km

Piątek, 9 maja

Serwis A (Carlos Paz), 15 min.
14:08 OS02 Santa Catalina - La Pampa 1 27.09km
14:51 OS03 Ascochinga - Agua de Oro 1 51.88km
Serwis B (Carlos Paz), 30 min.
19:41 OS04 Santa Catalina - La Pampa 2 27.09km
20:24 OS05 Ascochinga - Agua de Oro 2 51.88km
Serwis C (Carlos Paz), 45 min.

Sobota, 10 maja
Serwis D (Carlos Paz), 15 min.
13:33 OS06 San Agustín - Villa del Dique 1 39.99km
14:41 OS07 Amboy-Yacanto 1 39.16km
Serwis E (Carlos Paz), 30 min.
19:59 OS08 San Agustín - Villa del Dique 2 39.99km
21:07 OS09 Amboy - Yacanto 2 39.16km
00:03 OS10S Super Especial 2 06.04km
Serwis F (Carlos Paz), 45 min.

Niedziela, 11 maja

Serwis G (Carlos Paz), 15 min.
13:56 OS11 Giulio Césare - Mina Clavero 1 22.07km
15:14 OS12 El Cóndor - Copina 16.32km
16:17 OS13 Giulio Césare - Mina Clavero 2 22.07km
18:05 OS14 El Cóndor - Copina 16.32km
Serwis H (Carlos Paz), 10 min.
Podium (Carlos Paz)

piątek, 2 maja 2014

W OCZEKIWANIU .....


W oczekiwaniu na kolejny rajd WRC jak i na kolejny wyścig Formuły 1 jest czas by coś napisać....




Niewątpliwie przerwy jakie mamy pomiędzy rajdami WRC z udziałem Roberta Kubicy, nie są dla nas łatwe.
Jeden rajd na cztery tygodnie to zdecydowanie za mało dla kibiców takich jak my. Najlepiej czujemy się wtedy kiedy "Bobby" wskakuje za stery rajdówki i pokonuje w szaleńczym tempie kolejne oesy. Tak, wówczas adrenalina, która krąży w nas sprawia, że od razu czujemy się lepiej. Oczywiście do pełni szczęścia brakuje nam tylko dobrych wyników Kubicy, ale wydaje się, że i na to przyjdzie czas.

Po czterech pierwszych rajdach sezonu wszyscy kibice jak i sam Robert oczekujemy, że nadejdzie swoiste przełamanie złej passy jaka towarzyszy naszej załodze od początku tego roku. Oczekujemy, że nadchodzący Rajd Argentyny będzie właśnie tym przełamaniem. Ale pamiętajmy, że argentyńskie odcinki specjalne należą do jednych z najtrudniejszych w całym kalendarzu RMŚ. Dlatego trzeba i do tego rajdu podejść z dystansem i pamiętać, że Robert cały czas się uczy, a ten rajd będzie kolejnym gdzie priorytetem będzie zbieranie doświadczenia. Niewątpliwie celem na ten rajd jest również jego ukończenie na dobrym, punktowanym miejscu, ale pamiętajmy, że to kolejny "nowy" rajd dla Polaka i łatwo nie będzie.


Wracając do tych  kilku nieudanych rajdów .... Pewnie każdy z nas zastanawia się czy droga jaką obrał polski kierowca prowadząca przez wyboiste i arcytrudne odcinki specjalne, nie jest dla niego zbyt wymagająca i czy nie lepiej było wybrać wyścigi na torze np.serii WTCC czy też DTM ? 
Słuchając wypowiedzi Roberta, odpowiedź wydaje się prosta. On zawsze szuka rywalizacji na najwyższym poziomie, a z pewnością rajdowy cykl WRC należy do najbardziej wymagających sportów samochodowych, który poziomem trudności znacznie przewyższa w/w serie wyścigów torowych.

W ostatnim wywiadzie jakiego Kubica udzielił Radiu Gdańsk, padło wiele pytań o powrót do Formuły 1. Nas kibiców z pewnością cieszy fakt, że Robert cały czas ma nadzieję, że kiedyś powróci do rywalizacji na najwyższym z możliwych poziomów, ale i nie ukrywa, że na dzień dzisiejszy jest to mało realne.

Wsłuchajmy się w słowa człowieka, który niewątpliwie ogromnie tęskni za powrotem na tor.
Który to jak sam mówi - wychował się na torze i od dziecięcych lat zgłębiał tajniki jazdy właśnie po torach. Którego tor zawsze będzie drugim domem i miejscem gdzie czuje się najlepiej.
Któremu ostatnie rajdy pokazały, że atutem w WRC jest kilku lub nawet kilkunastoletnie doświadczenie na rajdowych trasach .....

Jak dla mnie wniosek jest jeden i nasuwa się sam - Robert  robi wszystko co możliwe by powrócić do Formuły 1, a rajdy jako fantastyczna forma rehabilitacji jest jedną z dróg do tego powrotu. Myślę również, że ostatnie niepowodzenia na rajdowych trasach jeszcze bardziej pokazały, że by regularnie stawać na podium w WRC, trzeba oprócz wielkiego talentu i konkurencyjnego samochodu mieć jeszcze doświadczenie przynajmniej kilkudziesięciu rajdów, a jak mówi sam Kubica, to doświadczenie dopiero zbiera. Z kolei gdyby ograniczenia pozwoliły Polakowi na powrót do F1, to tam mając do dyspozycji  konkurencyjny bolid już podczas pierwszych wyścigów z pewnością stanął by na podium. 
To też nie zdziwię się jak pod koniec tego roku usłyszymy o ruchach Roberta w stronę królowej sportów motorowych, a to może jakieś testy, a to deklaracje przyszłej współpracy z jednym z zespołów Formuły 1 i mam nadzieję, że ograniczenia ręki pozwolą na rychły powrót do rywalizacji na "najwyższym z możliwych poziomów ".

Póki co kibicujmy Polakowi w kolejnych rajdach, pamiętając że już niebawem nadejdą pierwsze asfaltowe eliminacje RMŚ, a tam polski kierowca będzie się czuł o wiele pewniej niż na szutrowych odcinkach.

A już za kilka dni startuje Rajd Argentyny o którym więcej w kolejnym poście.


piątek, 18 kwietnia 2014

FORMUŁA 1 - GP CHIN 2014 - zapowiedź


Po dwutygodniowej przerwie Formuła 1 przenosi się do "Państwa Środka". Czwarta eliminacja tegorocznych mistrzostw odbędzie się po raz jedenasty na torze w Szanghaju.

Tor w Chinach oddany do użytku w 2004 roku ma 5 451 m długości, kierowcy pokonują 56 okrążeń, na każdym mają dziesięć zakrętów. W środkowej części obiekt jest kręty i stosunkowo wolny, w rejonie startu jest natomiast bardzo szybka prosta, idealna dla zawodników dysponujących najszybszymi bolidami.



Pamiętajmy, że zespoły są po testach, które odbyły się po GP Bahrainu i z pewnością takie ekipy jak Ferrari, Mclaren czy Red Bull mogły zrobić znaczący postęp by zmniejszyć "przepaść" jaka dzieliła ich do Mercedesa. A może to właśnie ekipa ze Stuttgartu zrobiła jeszcze większy postęp i już na dobre zdominuje tegoroczny sezon. Nadchodzący weekend z pewnością pokaże nam czy coś się zmieniło w układzie sił.



TROCHĘ HISTORI :
 
W dziesięcioletniej historii imprezy wygrywało ośmiu kierowców. Po dwa razy triumfowali Brytyjczyk Lewis Hamilton w 2008 i 2011 roku oraz Alonso w 2005 i 2013 roku. W Chinach jeszcze nigdy nie udało się wygrać czterokrotnemu mistrzowi świata Niemcowi Sebastianowi Vettelowi z Red Bulla.



W poprzedniej edycji po raz drugi zwyciężył Alonso, pierwszy raz wygrał w 2005 roku, gdy był zawodnikiem teamu Renault. Rok temu dwukrotny mistrz świata wyprzedził dwóch innych zdobywców tytułów - Fina Kimiego Raikkonena, w poprzednich sezonie kierowcę Lotus-Renault i Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z Mercedes GP. Czwarta lokata przypadła Vettelowi. Do mety nie dotarł z powodu awarii obecny lider klasyfikacji generalnej F1 Nico Rosberg z Mercedes GP. Niemiec zjechał do boksu po pokonaniu 23 rund i już nie wrócił na tor. Rok temu Alonso prowadził przez większość wyścigu, pozycję lidera tracił tylko wtedy, gdy musiał zjechać na zmianę opon. Później jednak szybko odrabiał straty i jego zwycięstwo w drugiej połowie dystansu było niezagrożone. Spokojnie jechał Raikkonen, natomiast Hamilton na ostatnim okrążeniu musiał odpierać ataki Vettela, który próbował go wyprzedzić jeszcze na prostej tuż przed metą. Niemiec dopiero na pięć rund przed końcem spełnił wymóg regulaminowy i zmienił opony na super miękkie. Stracił wtedy drugą pozycję i nie zdołał stanąć na podium.



Jak będzie podczas tegorocznego wyścigu, czy ktoś przełamie dominację Mercedesa ?


Program GP Chin (wg. czasu polskiego):

piątek, 18 kwietnia:
- 1. trening (godz. 4.00)
- 2. trening (8.00)

sobota, 19 kwietnia:
- 3. trening (5.00)
- kwalifikacje (8.00)

niedziela, 20 kwietnia:
- wyścig (9.00)

Zwycięzcy poprzednich edycji:
2004 Rubens Barrichello (Brazylia/Ferrari)
2005 Fernando Alonso (Hiszpania/Renault)
2006 Michael Schumacher (Niemcy/Ferrari)
2007 Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari)
2008 Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2009 Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault)
2010 Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2011 Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)
2012 Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP)
2013 Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari)

Klasyfikacja generalna F1 po trzech wyścigach:

1. Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes) 61 pkt
2. Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes) 50
3. Nico Huelkenberg (Niemcy/Force India) 28
4. Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 26
5. Jenson Button (W. Brytania/McLaren) 23
6. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull) 23
7. Kevin Magnussen (Dania/McLaren) 20
8. Valtteri Bottas (Finlandia/Williams) 18
9. Sergio Perez (Meksyk/Force India) 16
10. Daniel Ricciardo (Australia/Red Bull) 12